Dlaczego?
Wszyscy wiedzą, że robię dużo za dużo zdjęć i żadnych nie usuwam. Ale gdy dopadła mnie zmiana telefonu i musiałam je wszystkie ściągnąć i wpakować do folderów (wcześniej nie było czasu) dotarło do mnie, że to fakt. Po 3 dniach układania stwierdziłam, że założę bloga, może ktoś skorzysta... zwłaszcza rodzice, którzy nie mogą ścierpieć, że ich pociechy za dużo czasu spędzają przy komputerze. Ale trzeba mieć co fotografować. U mnie to zazwyczaj wycieczki, spacery, ciekawe miejsca i natura. Nigdy nie wiemy gdzie pojedziemy i co będziemy robić więc weekend zaczyna się nerwówką "co i gdzie". Dużo jest stron, które nas o tym poinformują i duży wybór miejsc, które warto odwiedzić. Najczęściej z mapy wybieram miejsce do 100 kilometrów od domu i szukam zaznaczonych ciekawostek. Zdarza się, że wracamy w jedno miejsce bo jest tam, po prostu, pięknie wiosną, latem, jesienią i zimą. Nie jesteśmy znawcami wędrówek ;) u nas to pełen spontan! Zimno, gorącą, na grzyby, na ryby, blisko, daleko...